3 czerwca, Busko-Zdrój
Zaczęło się dostojnie. W Pałacu w Konarach świętowano okrągłe 90-lecie Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego SP ZOZ. Taka rocznica zobowiązuje, więc dałem z siebie wszystko: 30-minutowe show na scenie dla 180 gości, a potem godzinę magii z bliska przy stolikach. Bo nie ma to jak zobaczyć niemożliwe z odległości kilkunastu centymetrów, kiedy karty tasują się dosłownie na wyciągnięcie ręki.
9 czerwca, Aleksandrów Łódzki
Kilka dni później wylądowałem w Hotelu Czarny Staw na Forum Bezpieczeństwa Pożarowego organizowanym przez PZU. 150 osób, 30-minutowe show i aż dwie godziny magii z bliska. Na koniec mała niespodzianka: troje gości wylosowało moje kursy iluzji, więc teraz sami mogą nauczyć się kilku podstawowych sztuczek i zaskoczyć znajomych. Ostrzegam uczciwie – to potrafi wciągnąć.
11 czerwca, Lublin
Zawitałem na swoje domowe podwórko, do Chatki Żaka, na IV Ogólnopolskie Forum Szkół Partnerskich UMCS. 30-minutowe show dla… 340 osób! Na widowni młodzież z całej Polski i grono pedagogiczne, a energia była taka, że spokojnie zasiliłbym nią pół miasta. Występy przed tak żywiołową publicznością to czysta frajda.
12 czerwca, Kielce
Następnego dnia świętowaliśmy podwójnie: 9. rocznicę firmy More Quality Online i 6. urodziny TL Ubezpieczenia sp. z o.o. Kameralnie, bo dla 50 osób, ale za to intensywnie – 20-minutowe show na start i 40 minut magii z bliska przy stolikach. Takie mniejsze wydarzenia mają swój niepowtarzalny klimat, bo można podejść do każdego stolika i naprawdę pogadać z ludźmi.
14 czerwca, Września
I tu robi się naprawdę ciekawie. Pojechałem na cykliczną „Niedzielę z Powiatem” organizowaną przez Powiat Wrzesiński, a motywem przewodnim była… magia i Harry Potter. Klimat skrojony pod mnie idealnie. Przez wydarzenie przewinęło się nawet 5000 osób! Zrobiłem godzinę magii z bliska wśród gości, a na finał 30-minutowe show na scenie. I jeszcze jedno, ważne: to właśnie Września będzie pierwszym miastem, w którym pokażę swój autorski program Real Magic. Bilety są już w sprzedaży – jeśli chcecie być przy tej premierze, wiecie, co robić.
19 czerwca, Folwark Badowo
Pod Warszawą czekała na mnie impreza firmowa dla 30 osób z branży IT. Programiści to wyjątkowo wdzięczna publiczność – uwielbiają rozkładać wszystko na czynniki pierwsze, a ja uwielbiam patrzeć, jak ta bezlitosna logika rozkłada ręce przy kolejnej sztuczce. 20-minutowy występ plus 40 minut magii z bliska i było pięknie.
23 czerwca, Mikołajki
Mazury w pełnej krasie! Hotel Mikołajki Leisure & SPA i summer party firmy 7R. 70 osób, 30-minutowe show i godzina magii z bliska. Pogoda dopisała tak bardzo, że przenieśliśmy występ na taras – z dodatkowym nagłośnieniem, przygotowanym układem teatralnym i klimatem, którego po prostu nie da się podrobić. Show poprowadziłem po polsku i po angielsku, żeby każdy gość, niezależnie od języka, mógł w pełni poczuć tę magię.
25 czerwca, Warszawa
Kolejne summer party, tym razem w warszawskim Boathouse dla firmy BASF. I to była miła sprawa, bo kilka lat temu robiłem dla nich podobny pokaz i chcieli zobaczyć to jeszcze raz – a nie ma chyba lepszego komplementu niż powracający klient. Tym razem odpuściłem scenę na rzecz dwóch godzin magii z bliska wśród gości. 240 osób i mnóstwo czasu na to, żeby każdy doświadczył niemożliwego na własnej skórze.
26 czerwca, Inowrocław
Zakończenie sezonu w firmie Screen-LED. 50 osób, 30-minutowe show na scenie i godzina magii z bliska w siedzibie firmy. Świetnie przygotowana scena i spełniony co do joty rider zrobiły swoje – efekt możecie podejrzeć na ich LinkedInie. Kiedy technika gra, magia gra jeszcze lepiej.
27 czerwca, Nowy Tomyśl
A na sam finał miesiąca – piknik firmy Josera pod Poznaniem. 300 osób, 15-minutowe show na scenie i 45 minut magii z bliska wśród gości. Piknikowa atmosfera, tłum ludzi i magia, która wciągnęła dosłownie wszystkich, od najmłodszych po najstarszych. Trudno o lepsze zwieńczenie tak intensywnego miesiąca.
Dziesięć występów, kilka tysięcy widzów i cała mapa Polski – od Buska, przez Lublin i Warszawę, aż po Mazury. Czerwiec przypomniał mi, dlaczego tak bardzo kocham to, co robię: bo za każdym „jak on to zrobił?!” kryje się prawdziwa, wspólna chwila zdziwienia, którą przeżywamy razem. Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tych wydarzeń – bez Was to tylko sztuczki.
A jeśli macie ochotę na coś więcej niż pojedynczy pokaz, to widzimy się we Wrześni na premierze Real Magic. Bilety już czekają.